Swimming home... >> środa, 28 września 2011 14:39:11
Zmartwiona
Byłam zmartwiona
Pod tą skórą
Czekając, by znów usłyszeć swe imię
Zmartwiona
(Czy naprawdę mnie chcecie?)
Przez całą drogę
(Czy naprawdę mnie chcecie?)
Usłyszę wasz głos
(Czy naprawdę mnie chcecie?)
Jednak nie będę go dłużej już rozumieć
(Nikt tak naprawdę mnie nie kochał)
Patrzyłam na niebo
Kiedy wiedziałam, że mogę być pływającym domkiem
Nie mogę wydać mojego rodzaju
Oni są tutaj - to mój czas
Przykro mi
Nic nie może mnie powstrzymać
(Czy naprawdę mnie chcecie?)
Wciąż was uwielbiam
Lecz słyszę jak mnie wzywają
I nic nie może mnie powstrzymać
komentarze [0]You try to take the best of me, go away...
>> sobota, 12 marca 2011 22:02:46
Jesteś tym, kim nie chcę być
Panem światła i ciemności król.
Krzywdę żywych na swych barkach wnieś.
Pamięć Martwych - to jedyny plon.
Teraz jesteś nam koszmarnym snem!
Piekłem ludzi, którym zawsze źle!
Byłeś wiarą każdym naszym dniem!
Teraz nie chcesz nawet spojrzeć w DÓŁ!
A tutaj jest Raj!
Nie to nam obiecałeś...
Tutaj jest płacz!
Świat w oceanie łez!
Tu był twój brzask!
Nadchodzi zmierzch twej władzy!
Chciałeś wciąż braw - TOŃ w oceanie łez!
Już czas... już czas... JUŻ CZAS!!!
EU RENUNT LA DUMNEZEU!
komentarze [1]You try to take the best of me, go away...
>> piątek, 12 listopada 2010 01:16:55
Jak kot się czuję, kiedyś biały w mroku miasta
od zawsze w szarości co na szarego wyrasta
szary, pospolity, jak inne na drodze
ginę pod kołami! znasz drogę dobrze...
Latarnia gaśnie w rytm uderzeń ciężkich
światło czarne, zapach doznań wszelkich
na rękach błękit dnia wczorajszego
wczoraj umarło, jutra nie ma, dziś nic z tego...
Jak czarny kot, co winny jest zła wszelkiego
biegnę drogą życia - kołem fortuny - ginę od niego
jak inne, bo wszystkie tyle samo warte
zabijasz jak jednego - ty jesteś to coś martwe...
Jak kot, co żyć ma kilka i każde inne, to nie
twoja wina, okoliczności winne, nie ważny kot, czarny,
szary, biały, droga... koło... ginę... nie szukaj ofiary w ciężkich
uderzeń rytm, latarnia gaśnie zapach mroku światło doznań
jasnych zatrze...
komentarze [0]You try to take the best of me, go away...
>> piątek, 5 listopada 2010 21:20:31
Nieskalana dziewica kroczy dumnie swą ścieżką,
Skłonna by zabić.
Ogarnia ją nienawiść, złość, cierpienie, ból,
Walczy zaciekle dalej.
Jednak nadszedł dzień, w którym,
Duchy piekielne zabrały jej duszę.
Stała samotna pośród drzew,
Trzymając w ręku świece.
Czekała aż pochłonie ją piekło,
By mogła poczuć wolność.
Nagle skrzydlate dusze umarłych,
Zstępują z nieba otaczając dziewczynę.
Uwieńczają ją koroną różaną,
A kolce wpijają się w jej ciało.
Szelest liści, powiew zimnego wiatru,
Mówią jej, że niedługo będzie wolna.
Słyszy kroki,
Zza drzew wyłania się postać w czarnym płaszczu.
To duch jej przodka,
W ręku trzyma sztylet.
Unosi go do góry i wbija w pierś dziewczyny,
Głuchy krzyk odbija się echem pośród drzew.
Bezwładne ciało pięknej dziewczyny,
Opada na trawę mokrą od łez.
Karmazynowa krew łączy się,
Ze szkarłatnymi łzami.
Piękne niebieskie oczy ukazują,
Szczęście wolności.
Zamyka je odchodząc z tego świata,
Do krainy radości.
Nareszcie wolna wstępuje na swój tron,
Jej marzenia nareszcie się spełniły.
komentarze [1]You try to take the best of me, go away...
Wszystko dla czego żyję... >> piątek, 25 września 2009 18:02:11
Czuję jak zaczyna się noc
odseparowując mnie od żywych
rozumiejąca mnie
po tym wszystkim, co widziałam
układająca wszystkie myśli w całość
znajdująca słowa otuchy
Gdybym tylko wiedziała jak się odseparować
Wszystko dla czego żyję...
wszystko dla czego umieram...
wszystko czego nie potrafię ignorować samotna, nocą
wszystko dzięki czemu mnie pragną
choć chciałam więcej
zamykam ostatnie drzwi - moje koszmary otaczają mnie...
Wierzę że sny są świetoscią
zabierają moje najczarniejsze lęki i bawią się nimi
jak kołysanką
jak powodem "dlaczego"
jak grą ułożoną z moich obsesji
pozwalają mi zrozumieć lekcję
więc odnajdę się
i nie zgubię znów
Myślałam że muszę zmienić świat
byś mnie dostrzegł
bym była tą jedyną
mogłam biec wiecznie
ale jak daleko mogłam się posunąć
by nie opłakiwać twojej utraconej miłości?
Czy miłość do ciebie powinna boleć?
Czy powinnam się czuć tak jak teraz?
Czy powinnam zamknąć ostatnie otwarte drzwi - moje koszmary otaczają mnie
komentarze [1]You try to take the best of me, go away...
Nikąd... >> poniedziałek, 12 maja 2008 12:30:47
Droga moja miłości, czy nie chciałeś być ze mną
I droga moja miłości, czy nie tęskniłeś za wolnością
Nie mogę dalej udawać, że nawet cię nie znałam
A tej nocy jesteś moja własnością
Chwyć mnie za rękę
opuszczamy wszystko dziś w nocy
Nie ma potrzeby mówić komukolwiek
Oni by tylko nas zatrzymywali
A w świetle poranka
Będziemy w połowie drogi do nikąd
Gdzie miłość jest czymś więcej
niż po prostu Twoim imieniem...
Marzyłam o miejscu tylko dla Ciebie i mnie
Nikt nie wie gdzie jesteśmy
Wszystko czego pragnę, to oddać swe życie tylko Tobie
Marzyłam tak długo, że nie mogę już więcej
Chodź ucieknijmy stąd, Zabiorę Cię tam...
Zapomnij o tym życiu
Chodź ze mną
Nie oglądaj się za tym,
co byś pozostawił
Otwórz swoje serce
Zrezygnuj ze straży
Nikt Cię nie zatrzyma...
komentarze [0]You try to take the best of me, go away...
. >> sobota, 12 stycznia 2008 00:40:07
taa...
Mastema.
komentarze [1]You try to take the best of me, go away...
Wszechmocny... >> niedziela, 5 sierpnia 2007 00:40:38
Rwaca rzeka, wiatr znad morza
wszyscy wiedza co kto czuje.
Morze, wielkie fale, to wszystko co wydaje sie pieknem niespelnienia,
To co inni mogliby wymyslec bez ograniczenia wolnosci.
To wszystko wazne.
Szczescie jakiego nigdy kiedykolwiek nie zaznaloby sie,
To szczescie, które otula nas w milosci, przez wieczny strach utracenia,
Lecz zaufanie powstrzymuje strach od calego oblezenia.
To wszystko prawda owiane,
Zatracenie sie w sobie, przynosi ukojenie tak proste,
A zarazem tak namietne i glebokie,
jak sam ocean niosacy samotnosc, pustke,
Która my wypelniamy swoimi przemysleniami.
Raz genialnymi,
Raz tak blchymi i niezrozumialymi dla wszechswiata,
jak niepojete jeziora zamglone mulami na dnie,
Które tylko przypominaja o sobie, swoim watlym oddechem nieskazitelnego wiatru, jakim jest podmuch rozkoszy.
Jesli kazdy rozumialby wszystkich,
Jakaz to wtedy bylaby trwoga, jesli gnijacy mech na drzewie nuci swa modlitwe ku przestrzeni,
Ku niebu, ku ptakom, które polykaja powietrze jak cos normalnego. nieutraconego w mgnieniu oka.
Kto powie mi zatem teraz, gdzie ten utraconyu swiat?
Gdzie te dzieci nienarodzone,
W placzu matki konajace z niczyjej winy,
Gdzie ta milosc która otula nas wszystkich?
Dlaczego zawsze znajdzie sie ta para, która bedzie siebie zawsze wielbic, zawsze kochac, zawsze wspierac.
To wszystko niby latwe, bezprecedensowe.
Nie mozna nic zarzucic.
To tylko milosc, która plynie po przestworzach z chustka na oczach, trafiajac niekiedy tam gdzie nietrzeba, robiac niepotrzebnie zbedna nadzieje.
Lecz ze stoickim spokojem, czekajac na nastepna zachete do lotu,
Do poszukiwan prawdy wyznawanej milosci.
Tam, gdzie inni pragna tego ukojenia.
Ta smierc, która krazy nad nami wszystjkimi, pozbawia nas orientacji w spólczesnosci naszych dziejów,
Zostawia nas w kacie, myslac, iz kiedys sie nawrócimy, bedziemy wiedziec co dokladnie robic w tej pustce szarosci rozmytych mysli.
Ta ostatnia lecaca mewa.
Ta brzoza roztargniona przez silny wiatr towarzyszacy burzy,
Tak silnej i brutalnej jakiej jeszcze nigdy swiat nie widzial,
Nie dostrzegl tego piekna ciemnosci,
Tej nienasyconej bajki o zlych potworach
o tych wszystkich rozmaitych ciekawostkach o zagubionym jasiu i malgosi.
A gdyby tak... gdyby tak zabic ich wszystkich.
Zabic te wszyskie mity o niepokonanych.
O najwiekszym
Najgenialniejszym
Cóz wtedy by bylo, gdyby tak wszystko umarlo
Niepowstalo?
I gdzie w tym wszystkim wolnosc?
W zgubnym powietrzu melancholijnego pastwiska.
;]
Pod wplywem:
Apocalyptica - Conclusion
Apocalyptica - Epilogue(Relief)
komentarze [0]You try to take the best of me, go away...
Liczysz na mnie.. >> niedziela, 6 maja 2007 16:36:15
Dlaczego nigdy nie możesz odpuścić?
Dlaczego po prostu się nie zamkniesz?
Boże, uczucia które czuję
Sprawią, że znajdę się w klatce
Jesteś jedyną osobą, która zawsze na mnie krzyczy
Jestem jedyną, która sprawia, że twe życie jest wolne
Czym kurwa jeszcze chciałbyś bym była?
Dlaczego musisz mi to robić?
Ucieknę, widzę
Że ból zaprowadzi mnie daleko
Liczysz na mnie
Masz nadzieję, że będę
Lekiem na twoje wszystkie problemy
Którym ty nie jesteś dla mnie
Wyssałeś ze mnie całe życie
Nie mogę tego dłużej znieść
Zawsze zostaję, kiedy powinnam odejść
Widzisz ten ból na mej twarzy
Kiedy dalej mnie dołujesz
Wewnątrz, zaczyna rodzić się wściekłość
Pchasz mnie coraz niżej, ale ja się nie poddam
Jesteś jedyną osobą, która zawsze na mnie krzyczy
Jestem jedyną, która sprawia, że twe życie jest wolne
Czym kurwa jeszcze chciałbyś bym była?
Dlaczego musisz mi to robić?
Ucieknę, widzę
Że ból zaprowadzi mnie daleko
Liczysz na mnie
Masz nadzieję, że będę
Lekiem na twoje wszystkie problemy
Którym ty nie jesteś dla mnie
Wyssałeś ze mnie całe życie
Nie mogę tego dłużej znieść
Zawsze zostaję, kiedy powinnam odejść
Czy to naprawdę mógłby być ten dzień, dziś
W którym odejdą wszystkie problemy
Zranię się, właśnie teraz...
Właśnie teraz!
- zbiorę się w sobie
Właśnie teraz!
- sam nas rozdzieliłeś
Właśnie teraz!
- nie możesz zrobić nic, żeby mnie zatrzymać
Właśnie teraz!
komentarze [2]You try to take the best of me, go away...
Jedyny. >> niedziela, 8 kwietnia 2007 19:02:17
Gdy wszyscy pojawiają się upadając w locie
Wiesz że nie jesteś jedyny
gdy czują się samotni, znajdują droge wyjścia poza życiem
wiesz że nie jesteś jedyny
Wszyscy cierpimy
zagubieni, krwawiący z bólu
Całe nasze życie
Czekaliśmy
Na kogoś kto nami pokieruje
Wszystkie Twoje kłamstwa
Już nie wierzę
z niebios spływa na mnie światłość
Tak bardzo boisz się otworzyć oczy - zahipnotyzowany
wiesz, że nie jesteś jedyny
nigdy nie rozumiałeś tego życia
I masz rację, nie zasługuję...ale wiesz, że nie jestem jedyna
Wszyscy cierpimy
zagubieni, krwawiący z bólu
Całe nasze życie
Czekaliśmy
Na kogoś kto nami pokieruje
wszystkie twoje kłamstwa
Już w nie nie wierzę
z niebios spływa na mnie światłość
Nie patrz w dół
nie patrz w oczy świata, pod tobą
nie patrz w dół, inaczej upadniesz
staniesz się ich ofiarą
dobro albo zło
nie mogę trwać w lęku, że bez ciebie jestem stracona
jeśli nie czuję siebie samej
nie jestem prawdziwa
komentarze [1]You try to take the best of me, go away...
eh.. >> sobota, 3 marca 2007 15:22:18
Błyszcząca szarośc
przebija się przez moje żyły
to coś więcej niż tylko szept
to coś więcej niż tylko nagły ruch mojego serca
i wiem, wiem że musze patrzec jak to wszystko mija
Muszę tylko przetrwać ten dzień
Porzuć swoją drogę, możesz być kimkolwiek
a ja porzucę swoją
i zatracę sie
jednak nie dziś
mam zbyt wiele winy do zapłacenia
Jestem uczulona na słońce
a Ty śmiesz mi mówić ze mnie kochasz
gdy trzymałes mnie i krzyczałeś ze chcesz bym umarła
Kochanie, wiesz ze nigdy bym Cie w ten sposob nie skrzywdziła
Bo tak pięknie wyglądasz pograzony w bólu
Porzucę swoja drogę i moge być kimkolwiek
zacznę to od początku
bez Twojej bezsensownej nienawiści...nienawiści...nienawiści...nienawiści
Więc uciekaj, uciekaj, uciekaj
i nienawidź mnie jeśli z tego powodu czujesz sie lepiej
nie moge słuchac juz jak krzyczysz
Oklamałeś mnie
ale teraz juz jestem starsza
i nie można mnie kupic jak dzieciaka
Wymagasz odpowiedzi
a ja nie przyejmuje sie tym ze wywazasz drzwi
bo odnalazłam już swoja droge
I już nigdy mnie nie skrzywdzisz...
komentarze [2]You try to take the best of me, go away...
Teraz wiem... >> wtorek, 2 stycznia 2007 20:45:31
Teraz czuje że, jestem na dobrej drodze
Teraz czuje że, jestem w stanie zmieniś świat
Całą siebie powierzam Tobie
Zaopiekuj się mną
Nie pozwól bym miała mroczne myśli
Jest tak smutno gdy nie ma Ciebie tu
Teraz wiem że nie jestem sama
Teraz wiem jestem wstanie dotknąć chmur
Marzę o miejscu gdzie niebyłoby zegarów
Gdzie moglibyśmy zostać
bez wzgledu na czas cieszyc sie sobą wciaż
Pewnego dnia umrzemy
lecz nasza miłość pozostanie
Niech wszyscy wiedzą
Jesteś moim życiem
Na zawsze...
Wiele razy patrzałam w niebo
Wiele razy widziałam to w Twoich oczach
Kochaj mnie
Puki Twoje serce bije
I choć w życiu jest cieżko
Nigdy nie pozwole byś się poddał..
komentarze [6]You try to take the best of me, go away...
Lithium... >> piątek, 1 grudnia 2006 23:17:00
Lithium - nie chce mnie schować w środku
Lithium - nie chce zapomnieć jak czuję się bez...
Lithium - chcę trwać zakochana w swoim smutku
Ale na Boga, chcę się tego pozbyć
Przyjdź do łózka, nie każ mi spać samej
Nie potrafiłeś ukryć pustki, więc pokazałeś ją
Nigdy nie chciałam czuć tego chłodu
Po prostu nie wypiłeś wystarczająco dużo, by powiedzieć że mnie kochasz
Nie potrafię tego ukrywać
Zastanawiam się co jest ze mną nie tak
Lithium - nie chce mnie schować w środku
Lithium - nie chce zapomnieć jak czuję się bez...
Lithium - chcę trwać zakochana w swoim smutku
Nie chcę pozwolić by to mnie znów teraz pogrążyło
Pokonam wolę by wzlecieć
Tutaj w ciemnościach wiem kim jestem
Nie uwolnię się, dopóki nie pozwolę temu odejść
Pozwól mi odejść
Kochanie, wybaczam Ci mimo wszystko
Wwszystko jest lepsze niż samotność
Przypuszczam że na końcu upadnę
Jak zawsze odnajdując się wśród popiołów.
Nie potrafię tego ukrywać
Zastanawiam się co jest ze mną nie tak
Lithium - nie chce mnie schować w środku
Lithium - nie chce zapomnieć jak czuję się bez...
Lithium - chcę trwać zakochana w swoim smutku
Ale na Boga, chcę się tego pozbyć
komentarze [3]You try to take the best of me, go away...
Twój wzrok we mnie... >> poniedziałek, 6 listopada 2006 23:29:55
Bo gdy we mnie patrzysz
Gdy przeszywasz wzrokiem mnie całą
Gdy wpatrujesz się wgłab duszy mej
Czuje jak płonę
Najpierw od środka żebyś tego nie widział
Potem już nie mogę się powstrzymać
Patrzę na Ciebie, na Twoje oczy niebieskie
Zastanawiam się
Dlaczego właśnie Ty?
Dlaczego na Ciebie trafiłam?
Dlaczego potrafisz mnie uwieść spojżeniem jednym
Tym niegdyś niezauważalnym
Teraz tak znaczącym
Że staje się to nałogiem, uzależnieniem
Myśle wtedy "nie przestawaj"
Lecz musisz
Musisz trzymać w niepewności mnie
To tak jakby gra
Uczuć?
Byćmoże...
Teraz gdy odchodzisz
By znów mnie następnym razem zobaczyć
Mówisz "nie zapomnę"
"Ja również..."
Odrazu powiem że moje :P
komentarze [3]You try to take the best of me, go away...
Let down... :< >> środa, 18 października 2006 17:05:38
Łzy płyną jak deszcz
Znów po mej twarzy
Te słowa, których byś nie wypowiedział
I te gierki, w które grałeś
Z moim naiwnym sercem
Powinnam wiedzieć to od samego początku
Zima i wiosna
Idą ramię w ramię
Tak jak moja miłość i ból
Jak myśl o Tobie tnie głęboko żyły
Nowa skóra rozpięta nad powierzchnią blizn
Nie chcę się zawieść
Nie chcę znów przeżywać życia
Nie chcę być znów sprowadzona na tą samą ścieżkę
Więc nie chcę się zawieść
Nie chcę znów przeżywać kłamstw
Nie chcę być znów sprowadzona na tą samą ścieżkę
Wszystkie te lata w rynsztoku
Miłość nie wystarcza, kiedy pragniesz wszystkiego
Co ci dałam, a teraz musi nadejść koniec
Powinnam słuchać swojego serca
Bo nie chcę się zawieść
Nie chcę znów przeżywać życia
Nie chcę być znów sprowadzona na tą samą ścieżkę
Więc nie chcę się zawieść
Nie chcę znów przeżywać kłamstw
Nie chcę być znów sprowadzona na tą samą ścieżkę...
komentarze [8]You try to take the best of me, go away...